"Wreszcie atmosfera w klubie jest bardzo pozytywna". Wywiad z Maciejem Cieselskim - prezesem Mieszko Gniezno.

"Wreszcie atmosfera w klubie jest bardzo pozytywna". Wywiad z Maciejem Cieselskim - prezesem Mieszko Gniezno.

Już w najbliższy weekend rusza wiosenna runda III ligi. Z tej okazji naszym rozmówcą jest Maciej Ciesielski - prezes Mieszko Gniezno, czyli klubu który zimą przeszedł małą rewolucję na kilku poziomach.

 

Lada moment rusza runda wiosenna. Z klubu odeszło kilku czołowych piłkarzy, na ich miejscu pojawili się głównie wychowankowie, oraz doświadczony Julien Tadrowski. Zmienił się trener. Po takich roszadach walka o awans nadal jest aktualna? Patrząc na wzmocnienia rywali, szczególnie ekip ze Stężycy i Kalisza łatwo nie będzie.

Faktycznie, pierwszy zespół przeszedł dużą reorganizację zarówno w składzie osobowym sztabu szkoleniowego, jak i wśród samych zawodników. Odejście trenera i dyrektora dało nam jednak możliwość dokonania pozytywnych zmian organizacyjnych wewnątrz Klubu, natomiast braki wśród zawodników uzupełniliśmy bardzo dobrymi graczami w osobach Mateusza Molewskiego czy Juliena Tadrowskiego, a także wychowanków naszej Akademii Mieszko np. Łukasza Bogajewskiego czy Jakuba Woźniaka. Do rozpoczęcia rozgrywek chcielibyśmy pozyskać jeszcze jednego zawodnika. Naszym celem jest szkolenie dzieci i młodzieży w Akademii, tak aby docelowo zasilać drużynę seniorów.  Oczywiście pozostałe zespoły z czołówki tabeli III ligi dokonały wzmocnień i deklarują walkę  o awans, ale nasze założenia sportowe pozostają niezmienne i sukcesywnie dążymy do ich realizacji. Sportowo jesteśmy optymistami, ale dopiero po kilku spotkaniach ligowych będziemy mogli to zweryfikować.

Po rundzie jesiennej w Mieszku doszło do małego trzęsienia ziemi. Odszedł kapitan, najlepszy strzelec, dyrektor sportowy i trener, który w Gnieźnie będzie wspominany latami. Sporo osób za taki stan rzeczy obwiniało pana. Padły oskarżenia, że prezes jest konfliktowym człowiekiem, a z klubu zrobił prywatny folwark. Jak to wyglądało z pana perspektywy? Stał się pan kozłem ofiarnym, czy jednak trzeba uderzyć się w pierś i przyznać, że nie we wszystkim miało się rację?

Panie redaktorze, sytuacja w klubie w ostatnim czasie była dość skomplikowana, ale na szczęście udało nam się obronić nasze priorytety i plan długofalowego rozwoju klubu. Trudno mi się odnieść do powyższych zarzutów, może padają takie słowa od osób które odeszły. Nie chciałbym się wdawać w publiczne przerzucanie oskarżeń. Wychodząc na boisko, jakim jest życie wśród ludzi, narażamy się na rozmaite faule i kontuzje. Ten nas popchnie, tamten chcący lub niechcący uderzy, czasem nawet może nam się dostać od tego, kto grał z nami w jednej drużynie (śmiech). Nie narzekamy jednak, nie wściekamy się, nie domagamy się przerwania meczu. Pewna brutalność jest wpisana w założenia tej życiowej gry i musimy się z tym pogodzić.  Można jednak wszystko powiedzieć czy napisać, ale oceni nas dopiero historia za kilka lat. Najważniejsze, że staramy się podejmować decyzje w naszym mniemaniu najlepsze dla klubu oraz zgodne z własnym sumieniem.

Jaka jest teraz atmosfera w klubie? Pełne skupienie przed wznowieniem rozgrywek, czy jeszcze jakieś sprawy wymagają wyjaśnienia?

Uważam, że wreszcie atmosfera w klubie jest bardzo pozytywna, zarówno wśród zawodników pierwszego zespołu, trenerów czy też działaczy. Skupiamy się na celach sportowo-organizacyjnych. Oczywiście prowadzenie Klubu to nieustannie pojawiające się sprawy do szybkiej reakcji, ale jesteśmy zmotywowani do pracy.

Początek wiosny nie będzie łatwy. Najpierw mecz z KKS Kalisz, który otwarcie deklaruje walkę o awans, później mecz z Lechem z którym jesienią Mieszko zaliczył wpadkę, a w międzyczasie mecz pucharowy z Unią Swarzędz, która jest w czołówce IV ligi. Jakie wyniki pan przewiduje?

Nie za bardzo rozumiem, co ma pan na myśli mówiąc o wpadce w meczu z Lechem II Poznań. Uważam, że z bardzo wymagającym przeciwnikiem na jego boisku zdobyliśmy bardzo cenny dla nas punkt. Trudno na chwilę obecną mówić o prawdopodobnych wynikach. My zrobiliśmy dużo, aby osiągnąć jak najlepszy rezultat na koniec sezonu. Mam nadzieję, że uda się to nam zrealizować. Na początku rundy wiosennej czekają nas mecze z najsilniejszymi rywalami, ale jeżeli chcemy wygrać ligę nie ma znaczenia z kim gramy najbliższy mecz. Wiem, że jeżeli chłopacy zagrają na swoim optymalnym poziomie to wynik będzie pozytywny.

W tym roku klub świętuje 45 lat swojego istnienia. Z tej okazji są przewidziane dodatkowe atrakcje dla kibiców? Krążą plotki o meczu sparingowym z klubem z europejskiej czołówki.

Tak, w tym roku obchodzimy jubileusz 45-lecia istnienia naszego klubu. Mamy już plany różnych wydarzeń, ale nie chciałbym zdradzać szczegółów. Stopniowo będziemy odkrywać karty. Pierwszym z takich większych wydarzeń będzie mecz ligowy z Lechem II Poznań, na który już teraz serdecznie zapraszamy.

Klub zapowiadał awans do II ligi w trzy lata. Jeśli się to uda, co dalej?

Celem klubu jest awans do II ligi. Nie powiem jednak kiedy, bo wolimy dążyć do celu małymi krokami niż szybko awansować. Kładziemy nacisk na rozwój Akademii Mieszko i tutaj też potrzebujemy czasu na osiągnięcie poszczególnych etapów sportowo-organizacyjnych.

Po awansie do II ligi trzeba spełnić szereg wymogów licencyjnych. Jak można wyczytać w podręczniku licencyjnym jest to między innymi zadaszenie przynajmniej 250 miejsc siedzących, wyznaczone miejsca dla kibiców niepełnosprawnych, monitoring, system identyfikacji kibiców w przypadku imprez masowych, postawienie tablicy wyników, stworzenie stanowisk dla środków przekazu i wiele innych. Kiedy można spodziewać się zmian? Wiem, że tu dużo zależy od współpracy z władzami miasta.

Dzięki obecnej współpracy z prezydentem Miasta Gniezna oraz zarządem GOSiR-u mamy kompleksowy plan modernizacji obiektu, tak aby docelowo można było na nim rozgrywać mecze  I-ligowe. Prace z tym związane rozpoczną się już najbliższym czasie.

Po burzy spowodowanej reorganizacją klubowej akademii pojawiają się pierwsze pozytywne głosy dotyczące pana odważnej decyzji. Można spodziewać się kolejnych zmian w klubie?

Tak jak wcześniej mówiłem, w ostatnich miesiącach mieliśmy trudny czas w klubie z powodu podejmowania niepopularnych, ale koniecznych decyzji. Odnośnie zmian w Akademii to widać powoli efekty w postaci podniesienia jakości sportowej. Do tego sami zawodnicy i ich rodzice przyznają, że podjecie przez nas kroki były słuszne. Staramy się łączyć aktywne sportowe  i zabawowe spędzanie czasu przez najmłodszych adeptów naszej Akademii poprzez stopniowe wymogi jakości sportowej przez starszych zawodników.

Chce Pan coś powiedzieć kibicom przed startem rundy wiosennej?

Dziękuję, że byliście z nami w ostatnim czasie, niektórzy już 45 lat…. Dziękuje tym, którzy wierzą w nasz klub i nie dali się zmanipulować.  A na koniec serdecznie zapraszam do wspierania naszej drużyny, bo razem tworzymy Mieszko Gniezno.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

 

O autorze

Skomentuj





 

 

 

 pnl

 

 logo_wybrane.png

 

 

Instagram

ppx

 

budzik

 

gazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com