Podsumowanie rundy jesiennej - Antares Zalasewo

Podsumowanie rundy jesiennej - Antares Zalasewo

Rozmowa z Łukaszem Białachem - prezesem i jednocześnie zawodnikiem Antaresu Zalasewo.

Jak oceniacie rundę jesienną w swoim wykonaniu? Jesteście z niej zadowoleni czy czujecie, że można było wycisnąć z niej trochę więcej?

Moje odczucia są dość mocno ambiwalentne, ale generalnie szklanka w Antaresie jest bardziej do połowy pełna niż pusta. Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni z pracy, którą wykonujemy. Mamy fantastycznych trenerów (Bartka Lutomskiego i Przemka Brzeińskiego), którzy uczą nas nowoczesnego futbolu i stale podnoszą nasze umiejętności. Do tego mamy mniej więcej w 80% ten sam skład co 2-3 sezony temu, kiedy byliśmy w ogonie B-klasy. To najlepiej obrazuje nasz progres. Jeśli chodzi o same wyniki, statystyki – naprawdę jest ok. To nasza druga najlepsza runda pod względem punktowym od kiedy gramy w B-klasie, czyli od 2009 roku. Strzelamy dużo bramek, mało tracimy. Tylko jeden mecz przegraliśmy więcej niż jednym golem (2:5 z Łopuchowem). Pierwszy raz w historii wygraliśmy derby z Meblorzem na boisku. Przede wszystkim jednak po rundzie jesiennej mamy realne szanse na awans, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. No i tutaj pojawia się ta przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu – kilka razy nie potrafiliśmy dopomóc szczęściu i straciliśmy punkty, których nie musieliśmy stracić. Mam na myśli przede wszystkim niewykorzystane rzuty karne w kluczowych momentach (przy stanie 0:0 i 0:1) z rywalami, którzy wyprzedzają nas o włos, czyli z Żydowem i Rożnovią. Do tego z Lipą nie potrafiliśmy wykorzystać kilku „setek” i przegraliśmy u siebie 3:4, ale najbardziej boli nas chyba bramka stracona w doliczonym czasie gry z GKSem Gułtowy. Gdybyśmy jej nie stracili, to zimę spędzilibyśmy na miejscu premiowanym awansem do A-klasy. Dlatego na wiosnę musimy dać z siebie jeszcze więcej.

Jaki mecz uznajecie za swój najlepszy, a który za najgorszy w minionej rundzie?

Łatwo wskazać ten najgorszy, bo tylko jeden przegraliśmy więcej niż jedną bramką – do Łopuchowa pojechaliśmy źle nastawieni i nie zagraliśmy na swoim dobrym poziomie, co przeciwnik skwapliwie wykorzystał i wygrał 5:2. A nasz najlepszy mecz? Jak dla mnie ten z Wełnianką w Kiszkowie (6:2), chociaż inni wskażą pewnie 8:0 z Liderem Szczytniki Czerniejewskie lub zwłaszcza pierwszą połowę z LKSem Kicin (4:0). Jeśli wszyscy są zdrowi i grają na 100% swoich możliwości oraz – co ważne – realizujemy założenia taktyczne, to naprawdę bardzo ciężko nas pokonać.

Mimo tego, że nie jesteście na samym czele tabeli to awans do A-klasy jest na wyciągnięcie ręki. To będzie wasz cel na wiosnę?

Nie wyobrażamy sobie, aby mogło być inaczej! My cały czas rozwijamy się jako drużyna. Do tego wierzymy, że skoro jesienią zabrakło nam trochę szczęścia, to wiosną ono do nas musi powrócić. Brakuje nam tylko jeden punkt do miejsca premiowanego awansem, zakładając że trzy drużyny awansują do A-klasy. A nie jest wykluczone, że awansuje też zespół z miejsca czwartego, a może nawet piątego? Kiedy, jak nie teraz wyrwać się z B-klasy?

Macie już gotowy cykl przygotowań do rundy wiosennej?

Okres przygotowawczy zaczniemy 8 stycznia. Mamy już „zaklepane” praktycznie wszystkie sparingi, zagramy przede wszystkim z silnymi drużynami A-klasowymi. Będziemy gościć na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Swarzędzu m. in. Phytopharm Klęka, NKS Niepruszewo, Helios Czempiń i Lechitę Kłecko. Część naszych zawodników jest na tyle ambitna, że nie czeka do stycznia, a już po 1-2 tygodniach przerwy rozpoczęła pracę nad swoimi słabościami. Zima to okres, podczas którego naprawdę wiele rzeczy można poprawić i rozwinąć się piłkarsko. Po nowym roku będziemy mieć 3-4 treningi tygodniowo. Mamy naprawdę fajnych, świadomych, zdeterminowanych chłopaków w drużynie. Bardzo pracowitych. Mogę zdradzić, że od mniej więcej pół roku trzon zespołu pracuje dodatkowo indywidualnie z trenerem od przygotowania motorycznego Karolem Kubackim, a efekty są imponujące. Chcemy to kontynuować. Nie chcemy sprowadzać zawodników z „wyższych lig”, tzn. jeśli ktoś przyjdzie sam to fajnie, drzwi Antaresu są dla wszystkich otwarte, a jeśli nie – w ogóle nie ma problemu. Stawiamy przede wszystkim na ciężką pracę, bo chyba o to chodzi w sporcie?

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com