Canarinhos Skórzewo - IKP Olimpia Poznań

Canarinhos Skórzewo - IKP Olimpia Poznań

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Wschód

Ilość widzów: ok. 50

Data: niedziela, 07 październik 2018 12:00

Lokalizacja: Skórzewo

W niedzielne południe w Skórzewie doszło do starcia Canarinhos z Olimpią Poznań.

 

Obydwa zespoły to nowe ekipy w Klasie Okręgowej. Wydawało się, że Olimpia z rozpędu znowu będzie w ścisłej czołówce walczyć o awans, a Canarinhos mieli za cel spokojne utrzymanie się. Gdyby ten mecz zaplanowano na 1-2 kolejkę bitym faworytem byłaby Olimpia. Jest to jednak starcie w 8 kolejce i sprawa nie jest taka oczywista. Olimpia po dobrym początku i wygranej 4:0 z Orkanem Jarosławiec wpadła w spory dołek bo w następnych pięciu meczach zdobyła raptem jeden punkt, remisując w drugiej kolejce w derbch z Trzynastką, a potem przyszły cztery kolejne porażki ligowe oraz pucharowa klęska w Niechanowie. Tydzień temu Olimpia odbiła sie, bo wygrała 2:0 ze Szturmem Junikowo, ale Szturm to póki co ostatni zespół tabeli, czyli nie jest to jakoś wielce miarodajne. 

Canarinhos za to póki co grali sześć spotkań i po pierwszych czterech meczach na koncie mieli okrągłe zero punktów. Ostatnie dwa mecze to jednak w końcu dwie wygrane. Najpierw 2:1 z Piastem Kobylnica, a ostatnio 3:0 z Orkanem Jarosławiec. Zdecydowanie jest więc poprawa i domowy mecz z Olimpią miał być kolejnym krokiem w górę tabeli. 

Mecz rozpoczął się od przewagi gości z Poznania. Pierwszą groźną sytuacją był rzut wolny wykonywany przez Marcina Daniela w 4 minucie z boku boiska. Piłka jednak poszybowało wysoko nad bramką. Przewaga Olimpii była na tyle duża, że przez pierwszy kwdarans zespół Canarinhos praktycznie nie mógł wyjść z własnej połowy. Dobrą okazję miał jeszcze raz Daniel, ale jego strzał obronił Marcin Kaliszan. Gracze gospodarzy często z bezradności uciekali się do fauli, przez co gra była rwana i szarpana. Pierwszym ofensywnym akcentem Canarinhos był Jarosława Kurdzieki w 18 minucie z 25 metrów, ale piłka wysoko przeleciała nad bramką. Olimpia jednak dalej przeważała i miała dwie naprawdę groźne okazje. W 22 minucie strzał Piotra Michalskiego obronił na rzut rożny Kaliszan, a po kornerze strzał Sebastiana Łuczaka powędrował ponad bramką. W 33 minucie za to na rajd zdecydował się Jędrzej Starzak, ale jego strzał także dość wyraźnie minał bramkę. Olimpia w tej połowie miała jeszcze strzał w wykonaniu Sławomira Urbaniaka, ale kolejny raz dobrze bronił bramkarz gospodarzy. W międzyczasie raz strzelić udało się także gospodarzom, ale uderzenie Piotra Majewskiego po zgraniu Kurdzieki przeleciało nad poprzeczką. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym, ale dominacja Olimpii była bardzo widoczna. Nikt oczywiście nie liczył posiadania piłki, ale na oko było to 70-30% na korzyść gości. Brakowało im jednak wykończenia. 

Druga połowa zaczęła się za to od niespodziewanego gongu dla Olimpii. Dosłownie 30 sekund po rozpoczęciu gry po akcji lewym skrzydłem piłka została dośrodkowana w pole karne, a tam idelanie znalazł się dopiero co wprowadzony na boisko Waldemar Pawiński i nie dał żadnych szans Krzysztofowi Raczkowi - bramkarzowi gości. Chwilę później strzał zza pola karnego oddał też Marcin Pawlak, ale tym razem Raczek był na miejscu. Olimpia dobrą okazję miała w 53 minucie, ale strzał Krzysztofa Ratyńskiego minimalnie minął bramkę. Chwilę później sam na sam z bramkarzem gości wyszedl Pawłak, ale nie wykorzystał okazji. Mecz w drugiej odsłonie zdecydowanie się wyrównał. Canarinhos nadal byli ustawieni z tyłu, ale zdecydowanie częściej bywali pod bramką Olimpii niż w pierwszej połowie. W Olimpii grę do przodu próbował ciągnąc Marcin Daniel, ktory oddał dwa strzały w 70 i w 76 minucie, ale raz strzał minął bramkę, a raz obronił Kaliszan. W 80 minucie o mały włos bylibyśmy świadkami kapitalnej bramki w wykonaniu Patryka Ćwiertniaka, ale jego uderzenie z ponad 30 metrów minimalnie mineło lewy słupek bramki gości. W końcówce gracze gospodarzy parę razy kradli czas, ale raz jeszcze Pawlak wyszedł sam na sam z Raczkiem, ale kolejny raz zmarnował świetną okazję. Gra Olimpii nie kleiła się zupełnie. Niby bywali częściej na połowie gospodarzy, ale nie wynikało z tego nic konkretnego, ku zdenerwowaniu prezesa klubu, który cały mecz mocno przeżywał indolencję swoich zawodników. Prezes Nadrau miał też sporo uwag do sędziego i kto wie, czy nie miało to jakiegoś wpływu na jego brak decyzji o rzucie karnym dla Olimpii w doliczonym czasie gry. Wydaje sie, że piłka odbiła się od ręki jednego z graczy Canarinhos. Sędzia jednak nieprawdiłowego zagrania nie widział, a chwilę później zakończył mecz. Od razu po gwizdku do arbitra doskoczył z pretensjami Marcin Daniel. Były one na tyle agresywne, że na koniec już po meczu został ukarany czerwoną kartką.  

Canarinhos wygrali więc 1:0 i jest to dla nich trzecia kolejna wygrana, która przesunęła ich w środek tabeli. Zespół gospdarzy może nie zagrał wielkiego meczu, ale ambicją i zaangażowaniem ten mecz wybiegali i wywalczyli na swoją korzyść. Olimpia za to ma problem i to spory. Klub, który przez dwa sezony praktycznie nie wiedział co to przegrana jest teraz w ewidentnym kryzysie. Pierwsze co rzuca sie w oczy, to brak zespołu. Dokładnie właśnie zespołu. W drużynie Olimpii jest sporo indywidualności i wygląda na to, że chyba rewolucja kadrowa w tej ekipie po awansie do okręgówki poszła za daleko i trzeba było bardziej zaufać ekipie, która zrobiła dwa awanse.

Canarinhos Skórzewo - IKP Olimpia Poznań 1:0 (0:0)

Waldemar Pawiński 46

foto: Dawid Małachowski/IKP Olimpia Poznań

00 11-stka
00 11-stka
01
01
09
09
10
10
11
11
12
12
13
13
14
14
15
15
16
16
17
17
18
18
19
19
21
21
22
22
23
23
24
24
25
25
26
26
27
27
28
28
29
29
30
30
31
31
32
32
33
33
34
34
35
35
36
36
37
37
38
38
39
39
40
40
41
41
42
42
43
43
44
44
45
45
46
46

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

 foofdie

 

 

 

 

Instagram

ppxgazeta

 

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

 ranking polskich bukmacherów

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com