Polonia Poznań - LZS Otorowo

Polonia Poznań - LZS Otorowo

B-klasa

Grupa: Poznań II

Ilość widzów: 75

Data: niedziela, 05 listopad 2017 12:30

Lokalizacja: Poznań

Poznańska Polonia jest na progu wielkich zmian. Nie chodzi tu tylko o niedawną zmianę na stanowisku prezesa klubu, ale i nadchodzące zmiany infrastruktury klubu. Polonii ostatnio idzie doskonale w poznańskiej B-klasie, a jako że na wiosnę u siebie nie zagrają, wykorzystałem jeden z ostatnich momentów na odwiedzenie tego klubu na "starych śmieciach".

Można zapytać co takiego zmieniło się, po odejściu wieloletniego prezesa Andrzeja Powstańskiego, ale odopowiedź mogłaby spokojnie zająć wielokrotność długości tego tekstu. Od naszej publikacji z kwietnia 2016 roku zmieniło się praktycznie wszystko. Po kolei jednak - klub musiał opuścić prezes Powstański, o którym jeszcze do niedawna mówiono, że nie odejdzie nigdy. Nowy prezes Maciej Wąsikiewicz musiał opanować zapaść sportową, która była udziałem Polonii w ostatnich sezonach. Zapaść ta skończyła się aż spadkiem do B-klasy, ale teraz trzeba powiedzieć jasno, że może już być tylko lepiej. Piłkarze grają coraz lepiej, ale o tym za kilka chwil. Przede wszystkim klub rozwija się na innych płaszczyznach.

Polonia bardzo mocno stawia na szkolenie i jako jedyny klub w Poznaniu posiada dwie drużyny żeńskie, z czego pierwszy zespół Polonii kroczy aktualnie po awans do Ekstraligi kobiet. Piłka nożna kobiet nie jest może jeszcze w Polsce tak popularna, jak np. w USA czy u naszych zachodnich sąsiadów, ale gdy już będzie, to poznańska Polonia będzie w awangardzie najmocniejszych polskich klubów. Wszystko na to wskazuje, bo już niedługo ma rozpocząć się przebudowa boiska na ulicy Harcerskiej, siedzibie Polonii.

Jakie są plany? Nad całością prac ma czuwać ekipa architektów z Łodzi. Zamiast jednego boiska aktualnie będą dwa - jedno z trawą hybrydową, jedno z trawą sztuczną, oświetlone, z trybunami i prawdopodobnie z nowym budynkiem klubowym. Plany, aby zmieścić dwa boiska w miejscu obecnego jednego są śmiałe, ale w obliczu planowanego awansu piłkarek do Ekstraligi, będzie je obowiązywał wymóg posiadania odpowiedniego zaplecza. Będzie trzeba prawdopodobnie pozbyć się części wału oddzielającego tereny klubowe od dworca Poznań-Wschód, ale ich końcowe przeznaczenie nie jest jeszcze znane. Nie wiemy więc, czy będzie opcja, aby powstała tam trybuna podobnie jak np. w Warszawie, na stadionie Hutnika. Nie wiadomo też, co z parkingiem, ale takich pytań jest więcej, bo ostateczny projekt nie jest jeszcze znany. Pieniądze na inwestycję są już zabezpieczone a Polonia gra aktualnie rundę na swoim terenie, aby na wiosnę nie przeszkadzać w modernizacji i rozegrać ją w całości na wyjazdach. Jeśli ktoś jest zainteresowany obiektami Polonii, ich obecnym wyglądem i co tu nie mówić - kawałkiem historii piłki nożnej w Poznaniu, to jest jeszcze okazja to wszystko zobaczyć, bo na wiosnę może się okazać, że bezpowrotnie obiekty te zostaną przebudowane. Dla klubu jest to oczywiście gigantyczny plus, bo posiadanie takiej bazy gwarantuje rozwój na lata, a jak łatwo dostrzec - po tej stronie Warty może dojść do sytuacji, że w ciągu kilku lat w szkoleniu młodzieży będzie się liczyła tylko Polonia. Całe zamieszanie wokół przebudowy stadionu to oczywiście zasługa prezesa Wąsikiwicza i jego zastępców, ale w pomoc włączyła się też rada osiedla Poznań-Komandoria.

Jeden z głównych zarzutów w naszym artykule sprzed ponad roku dotyczył obecności klubu w przestrzeni wirtualnej. Obecnie wygląda to tak, że Polonia ma swój profil na Facebooku, stronę internetową, prowadzi relacje live i zapowiedzi meczowe. Klub pozyskał wielu sponsorów, jest widoczny nawet w ścisłym centrum Poznania. Latem vis-a-vis galerii MM wisiały plakaty reklamujące organizowane przez klub półkolonie! Każdy sklep spożywczy na Głównej ma regularnie wymieniane plakaty reklamujące najbliższe mecze, choć aż prosi się o wyjście odrobinę dalej - może np. Rataje? Można nawet zaopatrzyć się w koszulki meczowe Polonii! 

Podsumowując - stadion będzie przebudowany, więc spieszcie się miłośnicy architektury lat 70-tych. Stary zegar z tablicą wyników może modernizacji nie przetrwać a jest to symbol, oczywiście zachowując proporcje - jak jupitery na starym stadionie przy Bułgarskiej. Klub działa prężnie na wielu płaszczyznach a po remoncie kwestią czasu będzie, aż Polonia stanie się trzecią siłą w mieście. Ambitnie, ale są na miejscu ludzie, którzy na Polonii się wychowali i zostaną z tym klubem na dobre i na złe, jak choćby trener Łukaszewski.

Drużyna seniorów Polonii jest po dziesięciu meczach prawdziwym hegemonem drugiej grupy poznańskiej B-klasy. Liczby mówią same za siebie - komplet dziesięciu zwycięstw, 51 bramek strzelonych i tylko trzy (sic!) stracone - co daje w obu przypadkach najlepszy wynik w stawce. Nie mam pytań. Oczywiście jest to trochę efekt rozgrywania wszystkich spotkań u siebie w tej rundzie, ale fakt jest taki, że tylko kataklizm może odebrać poznaniakom awans w tym sezonie do A-klasy.

Do Poznania na Harcerską przyjechał LZS Otorowo. Na samym wstępie trzeba drużynie gości pogratulować, bo to, że ktoś przyjechał na tak ciężki teren już samo w sobie jest wyczynem. Arka Kiekrz, czy też Czarni Wróblewo mieliby w tej sprawie coś do powiedzenia. Otorowo zajmowało przed meczem z Polonią jedenaste miejsce z raptem dziewięcioma punktami na koncie. Bilans spotkań to 3-0-7, można więc powiedzieć, że to drużyna bezkompromisowa - albo przegrywa, albo wygrywa, remisów brak. W bramkach to niezłe 24-32, czyli siódme i dziesiąte miejsce w lidze. Otorowski LZS prezentuje formę w kratkę, ale do Poznania przyjeżdżali raczej bronić korzystnego 0:0 z pierwszej minuty meczu. Jak im się to udało?

Wyglądało to jednak tak, że Polonia może sobie szybko urządzić festiwal strzelecki. W piątej minucie wynik otworzył Stachowiak, który wyminął bezczelnie w polu karnym trzech obrońców i położył bramkarza. Piłka wylądowała w pustej bramce i było 1-0. Co ciekawe rozegranie piłki po wznowieniu poskutkowało niedokładnym podaniem i w konsekwencji drugą bramką, bo atak Polonii był błyskawiczny. Był tak błyskawiczny, że nie zdążyłem ustawić kamery. Gola strzelił Ratajczak i wiele wskazywało na to, że zaraz padną kolejne. Totalna dominacja. Ale jak się po kilku minutach okazało totalne rozprężenie. Owszem, około dwunastej minuty sędzia słusznie podyktował dla gospodarzy karnego i mogło być już 3:0, ale bramkarz Otorowa wykazał się refleksem i piłka do siatki nie wpadła. Około 27. minuty miał miejsce przykry incydent.

Nogą w twarz został trafiony bramkarz LZS-u i niestety nie mógł on kontynuować gry. Zmiana trwała dość długo, bo prawie pięć minut! Sędzia wykazał się jednak cierpliwością i pozwolił na zmianę bez przeszkód. Te kilka minut na stojąco wystarczyło jednak, aby poloniści zupełnie już sflaczeli i do końca pierwszej połowy nie pokazali nic ciekawego w ataku. Owszem, sytuacje mieli, ale były one wynikiem błędów w ustawieniu pułapek ofsajdowych przez zawodników drużyny gości. Piłki trafiały pod nogi napastników, ale ci wykazywali się brakiem opanowania. Do przerwy wynik już się nie zmienił. Mogło być lepiej.

Druga połowa niestety zawiodła. Przez długie fragmenty grano na alibi a momentami wręcz wiało nudą z boiska. Polonia strzeliła jednak dwa gole, co ciekawe znów w ostępie minut jednej od drugiej. Najpierw Bartnicki a potem drugi raz w tym meczu Ratajczak. Trzeba przyznać, że goście ambitnie walczyli o gola choćby honorowego, ale nawet niezły strzał z rzutu wolnego został sparowany na rzut rożny, przez bramkarza Polonii. I to mimo gry pod słońce w drugiej połowie.

Cieszę się, że odwiedziłem po raz kolejny jeden z moich ulubionych stadionów w Poznaniu i okolicach, tym bardziej, że być może w takim kształcie po raz ostatni. Polonia wygrała mecz pewnie, ale nie wystrzegała się błędów, ale przede wszystkim dekoncentracji przy pewnym prowadzeniu i przy kontrolowaniu gry. Może i nie był to najlepszy mecz jaki widziałem w tym sezonie, ale padły w nim cztery bramki a kilkadziesiąt osób na trybunach opuściło obiekt przy Harcerskiej w dobrych nastrojach w drodze na niedzielny obiad.

DSC_0532
DSC_0532
DSC_0533
DSC_0533
DSC_0534
DSC_0534
DSC_0538
DSC_0538
DSC_0543
DSC_0543
DSC_0544
DSC_0544
DSC_0550
DSC_0550
DSC_0556
DSC_0556
DSC_0558
DSC_0558
DSC_0571
DSC_0571
DSC_0573
DSC_0573
DSC_0580
DSC_0580
DSC_0584
DSC_0584
DSC_0585
DSC_0585
DSC_0587
DSC_0587
DSC_0589
DSC_0589
DSC_0592
DSC_0592
DSC_0596
DSC_0596
DSC_0597
DSC_0597
DSC_0600
DSC_0600
DSC_0602
DSC_0602
DSC_0606
DSC_0606
DSC_0607
DSC_0607
DSC_0608
DSC_0608
DSC_0612
DSC_0612
DSC_0614
DSC_0614
DSC_0618
DSC_0618
DSC_0622
DSC_0622
DSC_0623
DSC_0623
DSC_0627
DSC_0627
DSC_0628
DSC_0628
DSC_0631
DSC_0631
DSC_0635
DSC_0635
DSC_0646
DSC_0646
DSC_0671
DSC_0671
DSC_0680
DSC_0680
DSC_0689
DSC_0689
DSC_0737
DSC_0737
DSC_0738
DSC_0738

O autorze

Radek Stroiwąs Radek Stroiwąs

Kibic Lecha Poznań, sympatyk West Hamu, oblatywacz niższych lig piłkarskich. Wielbiciel heavy metalu, kiepskich dowcipów i PlayStation. Peryferia4Life!

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com