Zjednoczeni Trzemeszno - Lechia Kostrzyn

Zjednoczeni Trzemeszno - Lechia Kostrzyn

Klasa Okręgowa

Grupa: Poznań Wschód

Ilość widzów: ok. 120

Data: sobota, 07 październik 2017 13:00

Lokalizacja: Trzemeszno

Absolutny mecz na szczycie wschodniej grupy poznańskiej okręgówki skłonił nas do tego, aby w końcu odwiedzić Trzemeszno. 

 

Trzemeszno to gmina miejsko-wiejska położna w powiecie gnieźnieńskim licząca ok. 7800 mieszkańców. Najważniejszym zabytkiem jest kościół klasztorny kanoników regularnych, a warto nadmienić także, że Trzemeszno ma dostęp do stacji kolejowej co wcale nie jest takie oczywiste w wielu większych miejscowościach. 

Zjednoczeni Trzemeszno od sezonu 2008/2009  do sezonu 2015/2016 rywalizowali w czwartej lidze. Jednak po tym sezonie zaznali gorycz spadku do Klasy Okręgowej. Pierwszy sezon w okręgówce nie był zbyt udany, bo zakończony został na szóstym miejscu. Obecne rozgrywki to jednak już inna bajka. Zjednoczeni to zespół, który jeszcze nie stracił choćby punktu w tym sezonie i pokazuje, że powrót do IV ligi to jedyne co ich interesuje w tych rozgrywkach. Warto dodać, że poza kompletem wygranych Zjednoczeni stracili w siedmiu meczach ledwie dwie bramki, i obie w jednym spotkaniu z Avią Kamionki. Pozostałe sześć spotkań zakończyli na zero z tyłu i to jest ich bardzo mocna strona w tym sezonie.

Lechia w czwartej lidze spędziła dokładnie tyle samo sezonów co ich rywal. Awansowali rok później i rok później spadli. I to spadli z hukiem. Jedenaście punktów, dwie wygrane i aż osiemdziesiąt (80!) straconych bramek świadczyło o tym, że spadek był zasłużony. Lechia jednak po pierwszej kolejce i przegranej 2-5 w Zaniemyślu szybko odnalazła się jednak w realiach klasy okregowej. Kolejne sześć spotkań to mecze wygrane. Przed Lechią teraz prawdziwy sprawdzian. Po wyjeździe do Trzemeszna, dwa tygodnie później czeka ich wyjazd na mecz z Wiarą Lecha i te mecze miały pokazać czy Lechia walczyć będzie o wygranie ligi i szybki powrót do IV ligi czy jednak tylko o nową Ligę Międzyokręgową. 

Droga z Poznania do Trzemeszna to według google maps trochę ponad godzina i tyle też jechaliśmy bez zbędnej napinki bo mieliśmy calkiem przyzwoity zapas czasowy. Na obiekt dotarliśmy jakieś 20 minut przed meczem i potwierdziło się to co można było zauważyć na fotkach, czyli że jest to dość stary obiekt, który dawno nie widział remontu, ale z całkiem przydatną trybuną krytą. Biorąc pod uwagę obie strony to spokojnie w razie czego pomieścić tu można ok 1000 osób, tym bardziej, że w częsci trybuny głównej zamiast krzesełek są ławki, które jak wiadomo są bardziej pojemne. W to sobotnie przedpołudnie na objerzeniu meczu zdecydowało się jakieś 120 osób, czyli ani mało ani dużo. Widać było, że prawie cała widownia to starzy wyjadacze, którzy dobrze znają siebie wzajemnie i graczy na boisku. Jak sie też okazało, szybko potrafią pokazać co myślą o uczestnikach wydarzenia. 

Mowa tu o tym, że mieliśmy chyba do czynienia z naszym rekordem, czyli już w 2 minucie meczu sędzia główny tego widowiska zosrał nazwany debilem i zjechany od góry do dołu. No nie powiem, szybko trybuny dały się we znaki. Dosłownie parę minut później sytuacja jeszcze mocniej sie podgrzała, gdyż przy linii bocznej w zawodnika gospodarzy z impetem wjechał gracz Lechii. Przez moment wydawało się, że to koniec meczu dla tego zawodnika, ale jakoś się pozbierał. Oczywiście gracz faulujący swoje usłyszał, na co nie pozostał głuchy i odpowiedział trybunom "Zamknijcie ryje". Poziom wzburzenia u miejscowych wzrósł w tym momencie niesamowicie i jasne było, że wzajemnego szacunku i kultury to w tym meczu już nie mamy co szukać. Co ciekawe po tych wydarzeniach mecz nie nabrał jakiegoś niesamowitego tempa i obie strony miały problemy w tworzeniu sobie sytuacji. Gra zaczęła trochę przyspieszać w 20 minucie. Najpierw po ładnej składnej akcji gospodarzy piłka po strzale mineła lewy słupek bramki, za chwilę odpowiedzili goście, ale strzał głową przeszedł ponad bramką. Najlepszą akcję Zjednoczeni przeprowadzili w 27 minucie, ale zawodnik gospodarzy mając tzw. "patelnię" na piątym metrze zamiast spokojnie dostawić nogę, to probował strzelić ze wślizgu i w sumie minął się z piłką. Po tej akcji do gry na poważnie wkroczyła Lechia. W 32 minucie po dobrym wysokim podaniu za plecy obrońców faulowany w polu karnym gospodarzy był Piotr Gawron i sam poszkodowany pewnie po chwili zamienił rzut karny na bramkę. Nie mineło od tego czasu 120 sekund jak Lechia podwyższyła na 2-0. Dośrodkowanie z lewej strony na golą głową zamienił Dawid Akuszewski. Te bramki na tyle wstrząsneły graczami z Trzemeszna, że już do końca połowy nie byli w stanie się ogarnąć i bliżej było do podwyższenia na 3-0 niż zmniejszenia strat. Wynik jednak nie uległ zmianie i goście schodzili na przerwę z przewagą dwóch bramek. 

Po przerwie zdecydowanie bardziej do gry wzięli się gospodarze. Przyniosło to efekt w 54 minucie, gdy dobrze grający tego dnia Szymon Meller dośrodkował po ziemi w pole karne, a tam dobrze odnalazł się Wojciech Durski i strzałem przy bliższym słupku zdobył gola kontaktowego. Było więc 1-2 i jeszcze sporo czasu na zmianę wyniku. Dosłownie cztery minuty później powinno już być 2-2. Piłkę na własnej połowie odzyskał szalejący w tej części gry Meller i po rajdzie przez pół boiska zagrał piłkę pod pole karne, a ta po odegraniu trafiła ponownie pod nogi Durskiego. Ten znalazł się na 13 metrze i mając przed sobą bramkarza powinien zapakować piłkę do bramki, ale zamiast tego nie wiadomo czemu postanowił zagrać piłkę jeszcze bardziej w głąb pola karnego i ze świetnej sytuacji nic nie wyszło. Druga połowa naprawdę należała do Zjednoczonych i to oni przez większą część meczu przebywali na połowie gości. Nic jednak nie chciało wpaść. Ani ładny strzał z 20 metra, który nieznacznie minął słupek, ani nawet strzał z kilku metrów, który ładnie obronił kostrzyński bramkarz. Lechia skupiła sie na kontrach i miała swoją świetną sytuację w końcowym fragmencie meczu, ale próba lobu nad bramkarzem przeszła obok bramki. Druga połowa mineła też na pouczaniu sędziów jak mają sędziować. Tym razem na cel wzięty został sędzia boczny, który co chwila dostawał inwektywy typu "gdzie masz oczy ty baranie" lub "ty k...a matole jak machasz tą chorągiewką". 

Sędzia doliczył do drugiej połowy trzy minuty, ale mimo prób i sporej ilości rzutów rożnych nie udało się doprowadzić choćby do remisu. Lechia wygrała więc 2-1 i mogli zakrzyknąć "Mamy lidera, w Kostrzynie mamy lidera". 

Podsumowując ten mecz, było to całkiem dobre widowisko i widać było, że mierzą sie ze sobą dwie czołowe ekipy. Oba zespoły na pewno walczyć będą do końca o awans do IV ligi, a wypadnięcie kogoś z nich poza pierwszą czwórkę, która powinna dać awans chociażby do Ligi Międzyokręgowej będzie sporą sensacją. My po meczu w Trzemesznie korzystając z bliskości szybko udaliśmy sie na spotkanie do Mogilna, ale to już w innym miejscu.

fot. Radosław Stroiwąs

DSC_0392
DSC_0392
DSC_0393
DSC_0393
DSC_0395
DSC_0395
DSC_0396
DSC_0396
DSC_0397
DSC_0397
DSC_0398
DSC_0398
DSC_0401
DSC_0401
DSC_0403
DSC_0403
DSC_0406
DSC_0406
DSC_0407
DSC_0407
DSC_0408
DSC_0408
DSC_0410
DSC_0410
DSC_0416
DSC_0416
DSC_0417
DSC_0417
DSC_0422
DSC_0422
DSC_0424
DSC_0424
DSC_0426
DSC_0426
DSC_0433
DSC_0433
DSC_0439
DSC_0439
DSC_0443
DSC_0443
DSC_0448
DSC_0448
DSC_0449
DSC_0449
DSC_0450
DSC_0450
DSC_0455
DSC_0455
DSC_0458
DSC_0458
DSC_0460
DSC_0460
DSC_0462
DSC_0462
DSC_0467
DSC_0467
DSC_0469
DSC_0469
DSC_0476
DSC_0476
DSC_0486
DSC_0486
DSC_0489
DSC_0489
DSC_0493
DSC_0493
DSC_0496
DSC_0496
DSC_0504
DSC_0504
DSC_0505
DSC_0505
DSC_0511
DSC_0511
DSC_0513
DSC_0513
DSC_0516
DSC_0516
DSC_0519
DSC_0519
DSC_0522
DSC_0522

O autorze

Łukasz Duszczak Łukasz Duszczak

Redaktor Naczelny tego przedsięwzięcia. Z zawodu Groundhopper i kibic LP.

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com